Ta witryna wykorzystuje pliki cookies by zarządzać sesją użytkownika. Cookies używane są także do monitorowania statystyk strony, oraz zarządzania reklamami.
W kazdej chwili możesz wyłączyć cookies. Wyłączenie ciasteczek może spowodować nieprawidłowe działanie witryny. Więcej w naszej polityce prywatności.
Na Słowację zamiast do Zakopanego Turystyka noclegi
     Na Słowację zamiast do Zakopanego

turystyka24h.pl - turystyka i wypoczynekTurystyka24h.pl - turystyka i wypoczynek




» Polecane obiekty noclegowe

Na Słowację zamiast do Zakopanego

2009-09-07

Na Słowację zamiast do Zakopanego

Wyjazdom turystycznym zawsze towarzyszy ten sam dylemat: dokąd jechać? Do miasta czy na wieś, nad morze czy w góry? Na Słowację czy do Zakopanego? Wprawdzie ten sam kierunek, podobne atrakcje, jednak jest różnica – długa i kręta - granica.

Polityka gospodarcza, Słowacji wpływa na ceny, które spotyka turysta, a argument o niewielkich wydatkach podczas podróży jest dla wielu dość istotny. Południowi sąsiedzi oferują Polakom podobne atrakcje, jakich uświadczyć oni mogą w swoim rodzinnym kraju. Do tego dochodzi prestiż zagranicznych wczasów, na które dotąd było stać tylko zamożniejszych oraz mniejszy tłok niż w Zakopanem.

- Rekordowo duża liczba turystów odwiedziła Podhale w mijającym letnim sezonie. Turystów w samym Zakopanem było w szczytowym okresie nawet od 8 do 10 razy więcej niż stałych mieszkańców – informuje dyrektor Biura Promocji Zakopanego Andrzej Kawecki.

Dyrektor TPN Paweł Skawiński ostrzega, że tak wielki tłok w Tatrach może być uciążliwy dla przyrody. O miejscowych nie wspominając. Coraz częstsze są problemy z komunikacją w mieście oraz ciśnieniem wody w kranach. Sami turyści dość niechętnie wypowiadają się na temat warunków tam panujących, utyskując na zły dojazd, płatne parkingi, zbyt wysokie ceny oraz skomercjalizowanie Krupówek.

Na Słowacji w tym roku zanotowano z kolei największy spadek z przychodu turystycznego od 1989 roku. Zostało to spowodowane zamianą waluty na euro. Jednak nadal jest ona konkurencyjna dla Polaków na tle innych zimowych kurortów, biorąc pod uwagę cenę żywności oraz napojów. Do tego dochodzi reklama kraju jako idealnego miejsca na wypoczynek oraz coraz większe zainteresowanie regionem inwestorów.

Południowi sąsiedzi Polski są niezwykle hojnie obdarzeni przez naturę. Przyciągają także atrakcje historyczne, które wespół z pierwszymi wpływają na to, że Słowacja jawi się jako niezwykle interesujący region, który zadziwi miłośnika przyrody jak i zwolennika historii. Bez wątpienia jest ona warta bliższego poznania i to bez względu na porę roku. Idealnie odnajdą się tam amatorzy białego szaleństwa w sezonie zimowym. Wielbiciele spokojnych spacerów po górach powinni wybrać wiosnę i lato. Dla fascynatów historii i zabytków ten okres rozszerza się także na jesień. 

Podróż za jeden uśmiech - jak dojechać na Słowację?

Na Słowację można dostać się różnorakimi środkami transportu. Zależy od upodobań oraz od finansów, jakimi się dysponuje.

Oczywiście można skorzystać z lotu samolotem, by dostać się za południową granicę. Jednak to dość kosztowne. Za sam bilet w obie strony wyruszając z Poznania jedna dorosła osoba zapłaci aż 3088 zł. Dodatkowo zniechęcająca jest niewielka ilość lotów oraz niekiedy długi czas oczekiwania na przesiadkę, która nie tylko nie pozwala na w miarę swobodne manewrowanie własnym czasem, ale zmusza do pozostania w podróży nawet 2 dni. Patrząc na odległość jaka dzieli Polskę i Słowację, na środek lokomocji oraz opłaty – podróż samolotem jest w ogóle nieopłacalna.

Zdecydowanie najwygodniej będzie podjąć decyzję o podróży własnym samochodem. Można spakować bagaże przed wyjazdem z domu i nie trzeba o nie się martwić przez całą podróż. To dobra alternatywa także pod względem finansowym pod warunkiem, że oczywiście podróżuje się rodzinnie lub z gronem przyjaciół. Wtedy koszta po rozłożeniu na każdego uczestnika wycieczki nie są tak ogromne. Trzeba jednak pamiętać o zakupie winiety słowackiej. Na ten cel Polak powinien przeznaczyć ok. 20 zł. Warto dodać, że istnieje możliwość wykupienia winiety 7-dniowej, 30-dniowej i rocznej. Można ją nabyć na przejściach granicznych, na poczcie oraz stacjach benzynowych. Cenną informacją będzie cena paliwa, która jest niższa niż w Polsce. Na Słowacji za litr paliwa 95 oktanowego trzeba zapłacić około 0,98 euro. W Polsce natomiast 4,44 zł. Do podróży w tamte rejony zachęca także lepsza niż w kraju nad Wisłą jakość dróg.

Nieco mniej komfortowym, jednak zdecydowanie tańszym środkiem lokomocji (już od 15 zł), który zawiezie na Słowację (Żiliny, Poprad, Stary Smokowiec, Żdiar, Bratysława czy też Preszów), jest autobus. Kiedy wyrusza się np. z centrum Polski, trzeba liczyć się z dobiegającą 10 godzin męczącą podróżą, którą w większości trzeba spędzić w jednej pozycji – siedząc w fotelu. Plusem przemieszczania się autokarem jest brak przesiadek. Nie trzeba także martwić się losami swego bagażu, który całą drogę spoczywa bezpiecznie w luku. Cena zależy oczywiście od ilości przejechanych kilometrów. Podróż w obie strony na trasie Warszawa - Bratysława kosztuje 180 zł. Przewoźnicy oferują każdego dnia po kilka kursów. W okresie letnim ta ilość wzrasta. Najwięcej połączeń w tym czasie turysta znajdzie w Krakowie (do miejscowości Jasna 30 zł), Bielsku-Białej, Zakopanem (do Popradu – 17 zł), Nowym Targu, Warszawie, Katowicach oraz Częstochowie.

Po samej Słowacji bez problemu można poruszać się autobusem prawie wszędzie, a to znów przemawia na plus sąsiadów Polski. W Zakopanem bowiem niektóre trasy lub ich część, tak jak popularna nad Morskie Oko, jest zamknięta dla pojazdów innych niż góralskie dorożki. 9 kilometrową trasę można więc pokonać idąc pieszo lub płacąc przewoźnikowi: 20 zł nad Morskie Oko, 15 zł znad.

Naprzeciw turystom wychodzi także kolej, która oferuje cały pakiet połączeń międzynarodowych. Jednak biorąc pod uwagę cenę biletu, ilość przesiadek oraz łączny czas jazdy, pociąg nie jest dobrym wyborem. Wyruszając np. z Poznania trzeba się liczyć nawet z 6 przesiadkami, co jest dość niekomfortową sytuacją. Do tego dochodzi stres związany ze znalezieniem właściwego peronu na nieznanym dworcu oraz dopilnowanie wszystkich bagaży. Zminimalizować koszta pozwoli zakup biletu w obie strony do granicy i następnie od granicy do miejsca docelowego. Wtedy można skorzystać z międzynarodowej zniżki na przejazd od granicy. Połączenia kolejowe na Słowacji są bardzo dobrze rozwinięte, a cena przejazdu jest o 20-30 % niższa niż normalnych biletów w Polsce.

Zorientowanym na przygodę w dosłownym znaczeniu tego słowa polecić można tramping. To także doskonały wariant dla tych, którzy chcą poznać uroki Tatr polskich i słowackich jednocześnie, rozbijając swoją wycieczkę na pobyt za granicą także. Wystarczy tylko dostać się do Zakopanego. Stamtąd na Łysą Polanę można udać się autobusem za jedyne 3,50 zł. Następnie do Popradu płacąc 5 zł. Z racji, że Słowacja bezpośrednio sąsiaduje z zimową stolicą Polski, koszta podróży diametralnie nie wzrosną, co widać, a one – nie ma co ukrywać – stanowią lwią część łącznych wydatków turysty. Oczywiście można spróbować dostać się za granicę na pieszo, spacerując szlakami górskimi, aż do przejścia granicznego w stosownym miejscu. Grunt, by pamiętać o dotarciu do takiego punktu, w którym zatrzymanie autobusu bądź stopa nie będzie graniczyło z cudem (przejście w Barwinku). Skarby natury, które dostępne są już po przekroczeniu granicy z pewnością zrekompensują wysiłek oraz opłaty związane z wycieczką. A te są naprawdę niewielkie. Zwłaszcza dla kogoś, kto planuje wyjazd w góry.

Idealnym sposobem na przemieszczanie się po samej Słowacji i jej urokliwych miasteczkach będzie z pewnością autostop. To zdecydowanie najtańszy z wariantów, tzw. podróż za jeden uśmiech i uściśniecie dłoni. Wprawdzie niesie ze sobą dreszczyk emocji, ale trzeba przyznać, że nie ma lepszego przewodnika po kraju niż jego mieszkaniec. Rozmowa i obcowanie z nim nawet przez krótką chwilę pozwala lepiej zorientować się w panujących zwyczajach i poznać kulturę „od kuchni”.

Istnieje także możliwość wypożyczenia samochodu na miejscu. To udogodnienie przygotowane dla turystów z zagranicy umożliwia im zwiedzanie niekonwencjonalne – na własną rękę. Jednak taka przyjemność kosztuje. Wynająć auto można w większych miastach na Słowacji. Dla zainteresowanych odpowiednie linki: www.acr.sk, www.ab-wickam.sk, www.eurocar.sk, www.avis.sk, www.hertz.sk.

Co, gdzie i dlaczego? – warte zobaczenia

Mówiąc o Słowacji, przede wszystkim myśli się o górach. Wielkich i majestatycznych Tatrach oraz Beskidach, które w połączeniu z jeziorami a także jaskiniami tworzą bajeczne widoki. Nie dziwi więc fakt, że coraz częściej określana jest ona mianem raju dla turystów, a ci którzy choć raz byli po tamtej stronie granicy, wracają rokrocznie nierzadko zabierając ze sobą zaciekawionych opowieściami o Słowacji: o malowniczych widokach wiosek położonych u podnóża gór, jak i o historii, z którą obcować można niemal w każdym tamtejszym mieście.

Zadziwia bogactwo architektury przede wszystkim w stylu romańskim i gotyckim. Do państwa tłumnie zjeżdżają wielbiciele zamków, którzy mają co zwiedzać, zważywszy na fakt, że mała Słowacja może pochwalić się aż stoma budowlami w takim charakterze. Mimo iż nie wszystkie zachowały się w całości i tak znajdują swoich zapaleńców, tak jak Spiski Zamek – największe ruiny w Środkowej Europie. Zabytek wpisany na listę UNESCO. To nie tylko największy kompleks zamkowy, ale także – co istotne – narodowa pamiątka kulturalna, która udostępniona jest dla zwiedzających. W jego murach mieści się bowiem ekspozycja Muzeum Spiskiego, która dotyczy nie tylko dziejów zamku, ale także średniowiecznej broni. 

Spisz warto odwiedzić nie tylko ze względu na ruiny Zamku Spiskiego. To skarbnica zabytków historycznych i artystycznych na światowym poziomie, które znajdują się na liście UNESCO. Poza Zamkiem godne uwagi są także: Spiskie Podhradie, Dobszyńska Jaskinia Lodowa, czy wieś Żehra.

Etniczne bogactwo Spisza sprawiło, że kultura ludowa w tym regionie jest niezwykle różnorodna. Zarówno w kwestii strojów, pieśni, tańców czy ludowej architektury. Wszystko to jednak idealnie dopasowuje się do okolicznej przyrody regionu. Turysta, który zapuści się w te regiony, z pewnością nie będzie żałował. Widok malowniczych wiosek, w których życie biegnie swoim własnym rytmem z pewnością zrekompensuje mu trudy drogi oraz pozwoli na odpoczynek i kontemplację otaczającej przyrody, która w całej Słowacji zajmuje aż 40 %. Warto dodać, że liczba szlaków dostępnych dla trampów dwukrotnie przewyższa te w Zakopanem.

Pod względem urokliwości oraz wielości zabytków prym w regionie wiedzie Lewocza. Miasto o wielu fantastycznych budowlach, spośród których na uwagę zasługują przede wszystkim: kościół św. Jakuba z gotyckim i renesansowym wyposażeniem oraz jedenastoma ołtarzami autorstwa miejscowego rzeźbiarza: Mistrza Pawła z Lewoczy, a także ratusz z XV-XVII wieku, przed którym umieszczony jest symboliczny średniowieczny pręgierz dla kobiet – klatka hańby.

Wprawdzie Słowacja i Zakopane podobne są do siebie. Mają te same góry, które stanowią granicę. Nad innymi kurortami zimowymi południowi sąsiedzi Polski przodują pod względem cen żywności i napojów. Dodatkowo przemawia za nimi obecność unikatowych wąwozów krasowych, których nie uświadczy się w polskich górskich miejscowościach. Można rzec, że stanowią one perełkę Słowacji.

Słowacki kras, który widnieje na liście UNESCO, charakteryzuje się jaskiniami, zjawiskami krasowymi, potokami, lasami, szczelinami, wywierzyskami, przepaściami. Góry nie są zbyt wysokie (do 800 m) co sprzyja wędrówkom w pięknej scenerii. Warte zobaczenia są także jaskinie m.in.: wielopoziomowa Jaskinia Domica; Jaskinia Gombasecka słynąca z makaronów, stalaktytów, stalagmitów oraz polew naciekowych; Jaskinia Jasovska, która kusi wielobarwnymi pogodowymi stalagmitami, stalagnatami, wodospadami naciekowymi, tarczami i bębnami. Warunki jakie panują w tej ostatniej, sprzyjają leczeniu astmy i alergii.

Ze względu na różnorodność wielobarwnych nacieków interesująco przedstawia się Ochtińska Jaskinia Aragonitowa. Stanowi ona unikat w europejskiej skali i jest jedną z trzech na świecie tego rodzaju udostępnionych jaskiń.

Do tego trzeba dodać także źródła termalne, które stanowią niebywałą atrakcję turystyczną. Zakopane, podobnie jak Słowacja, zrobiło z nich użytek, tworząc Aquaparki.

Zakopiański Aquapark dostępny jest dla turystów przez siedem dni w tygodniu w godzinach od 8.00 do 22.00. W kompleksie do ich dyspozycji są: 4 kryte baseny (kryte i zewnętrzne) z widokiem na Giewont, sauny, lodowa grota, jacuzzi, hydromasaże, dzika rzeka, zjeżdżalnie i bicze wodne. Dla najmłodszych przygotowano bezpieczny brodzik. Ci, którzy nie gustują w wodnych atrakcjach, których – jak widać – co nie miara, też nie będą się nudzić. Mogą bowiem skorzystać z kręgielni, fitness clubu, pokojów relaksacyjnych, restauracji i sklepów ze sportowym asortymentem.

Dodatkowo, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, którzy na wakacje wyjeżdżają także po to, by się bawić, przygotowano szereg imprez integracyjnych o charakterze: rekreacyjno – sportowym, ekstremalnym oraz zabawowym. Warto dodać, że kompleks został specjalnie wyposażony tak, by pomagać korygować wady postawy. Ma więc znaczenie rehabilitacyjne.

Jednak przyjemność kosztuje. Standardowa (4-osobowa) rodzina za 3 godziny pobytu na pływalni zapłaci aż 186 zł. Doliczając do tego inne atrakcje wodne lub po prostu posiłek, trzeba liczyć się z naprawdę sporym wydatkiem.

Co innego na Słowacji. Oddane do dyspozycji przyjezdnych aquaparki cieszą się sporym zainteresowaniem. To w głównej mierze one sprawiają, że Słowacja jest tak popularna wśród zagranicznych turystów.

Beszeniowa – Thermal Park kusi nie tylko atrakcjami, ale przede wszystkim konkurencyjnymi cenami. Ta sama rodzina za kwotę 216 zł/ 3godziny ma do dyspozycji baseny (otwarte, krytych), zjeżdżalni, atrium oraz whirlpool. Za niewiele więcej otrzymuje się wstęp na dodatkowe atrakcyjne obiekty. Dokonane obliczenia pozwalają sobie uzmysłowić, że sława „drogiej Słowacji” to tylko mit. Dodatkowym argumentem potwierdzającym, że wakacje na Słowacji są opłacalne jest cennik kolejnego z tamtejszych aquaparków – Tatralandii. Za kwotę 192 zł można wykupić całodniowy pobyt w kompleksie. Do tego po słowackiej części czekają na turystę zniżki, promocje i pakiety, które dodatkowo zachęcają. Parki wodne na Słowacji w niczym nie ustępują polskiemu. Otwarte bez względu na sezon, co zimą umożliwia zażywanie gorącej kąpieli w otoczeniu pokrywy śnieżnej, ogromna ilość basenów (ok. 10), zabiegi relaksacyjne, restauracje, kręgielnie, liniowy tor przeszkód, paintball, x-jumping, Western City Šiklův Ml?n, siłownie itd.

Noclegi

Co warto dodać, aquaparki oferują swoim gościom noclegi często w bezpośrednim sąsiedztwie basenów:

  • Beszeniowa: Hotel Luka (3*), Hotel Termal (3*), Hotel Giga (3*)

  • Tatralandia: samodzielnie stojące bungalowy oraz apartamenty

  • Zakopane: Pensjonat Antałówka, Hotel Tatry, Pensjonat Biały Potok, Pensjonat Telimena

Tym samym Polska znów jest mało opłacalna, jeśli chce się spędzić urlop w Aquaparkach właśnie. Kwatery słowackie bezpośrednio w parkach wodnych to niebywałe udogodnienie. Nie trzeba liczyć czasu i ceny dojazdu. Za kwotę noclegu otrzymuje się piękny widok z okna i czyste powietrze. Dodatkowo celem przyciągnięcia klienteli wszystkie kompleksy słowackie i polski przygotowały szereg zniżek i niespodzianek, takich jak np. korzystanie z atrakcji wodnych za darmo dla mieszkających w partnerskich noclegowniach lub bezpośrednio, na terenie Aquaparku.

Więcej informacji na temat parametrów basenów, promocji oraz noclegów w aquaparkach do znalezienia na stronach: www.aquapark.zakopane.pl, www.plaze.onet.pl.

Zainteresowanym „miejscówką” w nieco spokojniejszym towarzystwie, pośród przyrody i bezpośrednio wśród Słowaków polecić można obiekty noclegowe w miejscowościach, w których znajdują się zjawiska wpisane na listę UNESCO. Nierzadko do dyspozycji turystów przygotowane są klimatyczne domki, taki jak np. Rekreacyjna chałupa Ida, w której nocleg w sezonie zimowym kosztuje 40 zł, nie wliczając w to opłaty rekreacyjnej.

Ci, którzy nie chcą na wakacjach zastanawiać się nad posiłkami, powinni wziąć pod uwagę, czy dane miejsce oferuje kompleksowe wyżywienie. Jeśli jest to sprawa drugorzędna, warto zwrócić uwagę na wyposażenie pokoju w sztućce, porcelanę, czajnik oraz lodówkę. Wymieniać można w nieskończoność. Wybór miejsca noclegu zależy jednak od indywidualnych preferencji oraz od obiektów, które planuje się zwiedzić:

  • Hotel CLUB, Privat Horec znajdują się w okolicy bliskiego sąsiedztwa m.in.: Zamku Spiskiego, Tatr Wysokich, kąpieliska termalnego Vrbov, Słowackiego Raju

  • Penzjon na farmie Gejdak, chata Medulienka, chata Lenka, Privat Serafin, Western pension to tylko niektóre spośród noclegów w okolicy takich atrakcji jak m.in.: kąpielisko termalne Beszeniowa, Góry Choczańskie, Vlkolinec (rezerwat architektury ludowej z pięknymi, drewnianymi domkami)

  • Privat u Zdenki (40zł), Penzión KM Elektronik usytuowane są w pobliżu kąpieliska termalnego Oravice, Zamku Orawskiego oraz Jeziora Orawskiego.

Ciekawostką na Orawie jest nowe Centrum Rekreacyjno-Wypoczynkowego, które zgodnie z planami rozpoczęło działalność 1.09.2009. Takie inwestycje bez wątpienia sprzyjają zwiększeniu ruchu turystycznego na Słowacji. To z kolei przyciąga inwestorów, którzy zaczynają dopatrywać się w tym regionie inwestycyjnego eldorado. Słowacja się po prostu opłaca. W Zakopanem cena mkw waha się od 10 do 15 tys. zł, natomiast za południową granicą – w Łomnicy Tatrzańskiej można nabyć apartament o wielkości 70 mkw płacąc ok. 7 tys. zł za metr.

Bratysława – wyjątkowa stolica

Kiedy mówi się o Słowacji na myśl automatycznie przychodzi Bratysława – jedyna stolica, która graniczy jednocześnie z dwoma państwami: od południa z Węgrami, od zachodu z Austrią. To jej nietypowe południowo-zachodnie, peryferyjne wręcz położenie nie jest zbyt korzystne. Rekompensuje je jednak bliskie sąsiedztwo Wiednia (ok. 50 km) oraz Budapesztu (ok. 200 km). Stanowi siedzibę władz państwa oraz centrum życia kulturalnego, społecznego i gospodarczego.

Miasto, które dzisiaj turysta może zwiedzać, powstało z dawnej osady pod Zamkiem Bratysławskim. Sama budowla z XIV – XV w. stanowi punkt centralny jeśli chodzi o historię Bratysławy. Obecnie w jej komnatach znajduje się Muzeum Historyczne, które stanowi część Muzeum Narodowego. Wjazd do miasta możliwy był dzięki czterem bramom: Laurińskiej, Michalska, Wydrycka i Rybacka. Do dzisiejszych czasów zachowała się tylko XVII - wieczna barokowa Brama Michalska.

Innym obiektem udostępnionym dla zwiedzających jest średniowieczny Zamek Devin, który znajduje się w bratysławskiej dzielnicy Devin Na Słowacji. Zamek o bogatej historii politycznej. Podczas wojen przekazywany niemal z rąk do rąk: w XVI w. panowała tam rodzina Batorych, zamieszkiwała go także ludność niemiecka. Obecnie z zamku ostały się ruiny, na których prowadzone są wykopaliska archeologiczne, które niosą za sobą spore sukcesy. Odkryto tam świątynię z czasów wczesnego chrześcijaństwa. Niewielka część ruin, w których znajdują się m.in. krucyfiksy znalezione podczas badań archeologicznych, udostępniona jest dla zwiedzających. Sam zamek stanowi ważny punkt w obchodach narodowych ku czci Cyryla i Metodego, które odbywają się 5.07.

Ważną Narodową Pamiątką Kultury jest Katedra św. Marcina. To największy i najważniejszy kościół w Bratysławie. Wieża budowli jest wysoka aż na 85 metrów. Przez 300 lat odbywały się tutaj koronacje monarchów węgierskich m.in. Marii Teresy.

Gratką dla zwiedzających bez wątpienia będzie wnętrze gotyckiej świątyni, na którą składają się trzy kaplice: św. Anny, św. Jana Jałmużnika i św. Józefa. Oko wytrawnego turysty obeznanego w architekturze bez problemu dostrzeże w katedrze pomieszanie stylów z wyraźną dominacją neogotyckiego: barokowy ołtarz, witraże z okien z drugiej połowy XIX w. W kaplicy św. Anny znajduje się wejście do katakumb, w których spoczywają szczątki właścicieli Zamku Devin – rodziny P?lffych.

Interesującą budowlą jest z pewnością Kościół św. Elżbiety, zwany także Niebieskim kościółkiem ze względu na kolor ścian. Jednak nie on wyróżnia świątynię na tle innych. Cechą charakterystyczną są tzw. majolika czyli formy ceramiczne z manufaktury Zsolnay’ego z Peczu. Wejścia do świątyni z kolei obudowane są neoromańskimi filarami z orientalnymi elementami.

Rynek główny stolicy znany Słowakom pod nazwą Hlavn? n?mestie stanowić powinien obowiązkowy punkt każdej wycieczki, jako reprezentatywny plac miasta. Znajdujące się wokół niego zabytkowe kamieniczki z XIX i XX wieku dodają mieście niewątpliwego uroku.

Jednym z najstarszych budynków na Słowacji oraz najstarszym w całym kraju jest Stary Ratusz w Bratysławie. Wzmianki o tej budowli pochodzą już z 1370 roku! Pierwotnie wieżę postawiono w stylu renesansowym, dalej barokowym. Dzisiaj można podziwiać ratusz z wieżą gotycką. Jego funkcje zmieniały się na przełomie wieków. Mieściła się tam mennica, więzienie, arsenał, a także punkt handlowy. Obecnie wnętrze zaadaptowane zostało jako Muzeum Miasta Bratysławy. Ciekawostką jest wbudowana w mury budynku armatnia kula, która stanowi pamiątkę po ataku wojsk Napoleona w 1809 roku.

Tradycyjnie ratusz, a ściślej jego okolice stanowi idealne tło dla wszelkich wydarzeń kulturalnych, jakie odbywają się w Bratysławie: koncerty, tradycyjny Jarmark Bożonarodzeniowy, czy pokazy filmów.

Innymi wartymi obejrzenia budynkami w tej okolicy są m.in.: rokokowy Kutscherfeldov pal?c postawiony w 1762 roku oraz pochodzący z 1906 roku secesyjny pal?c Roland.

Dlaczego więc nie wybrać się na Słowację? Malownicze krajobrazy, niesamowite atrakcje przyrody, rezerwaty i zabytki. Wszystko to w cenach tak konkurencyjnych, że nie ma co się długo zastanawiać nad kierunkiem wypoczynku.

natalia jurga

Źródło: PAP

www.interia.pl

Rzeczpospolita

www.sasiedzi.2p.pl/kraje/slowacja

www.wnp.pl

www.wikipedia.pl

www.spis.sk

www.vratna.hej.pl

www.onet.plaze.pl



zakopane noclegi w Zakopanem Słowacja atrakcje turystyczne Słowacji


Zapisz się na Newsletter

Dopisz się do naszego newslettera dzięki czemu będziesz uzyskiwał informacje na Swojego maila o aktualnościach turystycznych, ciekawych ofertach firm oraz konkursach i promocjach turystycznych.

Dołącz do nas.

Zobacz także...

Plecaki męskie na niedzielnych turystów

2019-08-17

Plecaki męskie na niedzielnych turystów

Jeśli Twoja praca pochłania Cię bez reszty i weekendowy wyjazd za miasto jest dla Ciebie oderwaniem od codzienności, to tak jak ja jesteś niedzielnym turystą. Codzienna pogoń za autobusem i nieustanne zmęczenie sprawia, że z przyjemnością spędzamy wolny czas wyjeżdżając z miasta. więcej...

Dlaczego warto odwiedzić Kraków?

2019-08-19

Dlaczego warto odwiedzić Kraków?

Czas wakacji to okres urlopów i odpoczynku od codziennych zajęć. Wiele osób decyduje się na wyjazdy zagraniczne i relaks w ciepłych krajach. Warto jednak pamiętać, że Polska również kryje w sobie wiele ciekawych miejsc, pełnych zabytków i znaczeń historycznych. więcej...

Religijne podróże z biurem

2019-08-10

Religijne podróże z biurem

Organizacja wyjazdów za granicę wiąże się z licznymi kwestiami natury formalnej, które utrudniają wypoczynek. Przede wszystkim należy zaplanować dokładną trasę tak, aby zobaczyć wszystkie miejsca, będące popularnymi atrakcjami danego państwa. Podobne problemy pojawiają się w przypadku pielgrzymek. więcej...

Jak wybrać namiot?

2019-08-02

Jak wybrać namiot?

Już od dawien dawna wyjazd pod namiot jest ulubionym sposobem na spędzenie wakacji. Otwarta przestrzeń, bliski kontakt z naturą to plusy takiego wypoczynku. więcej...

Salomon? marka dla aktywnych

2019-07-30

Salomon? marka dla aktywnych

Coraz więcej osób decyduje się na różnego rodzaju aktywności fizyczne na zewnątrz. Ogromną popularnością cieszy się między innymi trekking. Jest to aktywność przeznaczona przede wszystkim dla osób, które chcą pokonywać własne granice i lubią przebywać w terenie. więcej...

Manola 2012-04-10

Gratulacje! :) Ale właśnie tak to działa w maju! Noclegi są rzeczywiście za darmo, pod nuwarkiem wykupienia całodniowego wyżywienia (ktf3rego koszty są często podejrzanie wysokie) oraz wybrania terminu pobytu poza sezonem. Oszustwo i manipulacja polega w tego typu ofertach na tym, że koszty odebrania czeku / ankiety itp. są ukrywane (a czasami dochodzą nawet do stu złotych), a koszty obligatoryjnego wyżywienia są często wyjątkowo drogie. Tu dodatkowo wykorzystano manipulację z użyciem reguły niedostępności, bo z technicznego punktu widzenia nie ma możliwości sprawdzenia, czy użytkownik faktycznie zareagował w dniu emisji reklamy (jak to niby jest wymagane), czy kilka dni pf3źniej